Szukając ostatnio pracy i przeglądając różne oferty, poważnie rozważałem pracę w kamieniołomach. Powodem tego byłaby chęć pomocy w zwiększeniu ilości wydobywanego granitu oraz nienajgorsze jak sądzę wynagrodzenie. Następnie zaprojektowałabym plakat reklamowy, zachęcający firmy i różne przedsiębiorstwa, zatrudniające pracowników fizycznych zajmujących się budową i renowacją naszych dróg, do wykorzystywania dobrej jakości, niedrogiego polskiego granitu w swych pracach budowlanych.

Gdyby sezonowi pracownicy fizyczni przykładali się do brukowania tak samo jak, do picia piwa, chowając się przy tym za wielkim granitowym głazem, na pewno przyjemniej by się nam spacerowało. Korzyść odnieśli by także lekarze – przyjmowali by mniej pacjentów z otarciami naskórka i pęcherzami na stopach, co przekładałoby się na oszczędnościach na naszych podatkach. Chodzenie po równo ułożonej, wymodelowanej kostce granitowej przyjemnie pieściłoby i masowało, jak – lekko mówiąc – zabiegi w najdroższym ośrodku SPA.

Ludzie maszerując po ulicach ściągaliby buty i skarpetki, by na gołych stopach poczuć relaksujący masaż i dotyk chłodnych kamieni. Każdy mógłby skorzystać z takiego masażu – i to całkowicie za darmo, w dowolnym miejscu i czasie, pomimo tego, że surowiec ten wcale do najtańszych nie należy.